Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.
×zamknij
Korzystaj z serwisu jako: Dzięki temu otrzymasz treści dopasowane do Twoich potrzeb.
Zobacz również:
< powrót

Ambasador polskiej muzyki

autor: Piotr Kowalczyk
temat: muzyka klasyczna

Sylwetka twórcy Filharmonii Narodowej

fot. Witold Rowicki w czasie przerwy w VII Konkursie Chopinowskim, autor: Zbigniew Siemaszko, Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 51–408–3, 1965
Witold Rowicki miał ogromne zasługi w dziedzinie propagowania w świecie muzyki polskiej, zwłaszcza zaś dzieł Karola Szymanowskiego - do legendy przeszły m.in. jego wykonania koncertów skrzypcowych z Wandą Wiłkomirską.

Słyszałem – co wydało się dość zabawne – jakoby Lenin przy jakiejś okazji miał powiedzieć, iż łatwiej by mu było wpłynąć na miliony ludzi niż na stu muzyków orkiestry. Orkiestrę „stać na wszystko”. Jej chimeryczność nie ma sobie równej – napisał w 1989 roku Witold Rowicki i z pewnością wiedział, co mówi. Jako dyrygent nie miał sobie równych, ale jego zasługi dla polskiej muzyki wykraczają daleko poza prowadzenie zespołu Filharmonii Narodowej.

Z okazji 100. urodzin Rowickiego powstał specjalny serwis jemu poświęcony (przyszedł na świat dokładnie 26.02.1914 w Taganrogu w Rosji). To prawdziwe kompendium wiedzy oartyście. Znajdziemy tam m.in. biogram, listę ciekawostek, miejsc, z którym był związany w Warszawie, Polsce i na świecie oraz galerię zdjęć. Jest też możliwość odsłuchania kilkudziesięciu utworów pod jego dyrekcją  m.in. kompozycji Beethovena, Haydna, Chopina, Wieniawskiego, Moniuszki, Karłowicza, Czajkowskiego, Lutosławskiego, Pendereckiego i wreszcie Karola Szymanowskiego, który Rowickiemu był szczególnie bliski.

Dlaczego jest to tak znacząca postać dla polskiej kultury?  

Wśród licznych zasług Witolda Rowickiego, ogromnie ważną było również niestrudzone propagowanie muzyki polskiej w świecie. W repertuarze prawie wszystkich jego zagranicznych występów znajdziemy utwory polskich kompozytorów. Szczególny podziw budziły wykonania dzieł Karola Szymanowskiego pod jego batutą, z historyczną już warszawską interpretacją baletu Harnasie (1975). Prawykonywał wiele utworów XX–wiecznych polskich kompozytorów, w tym dedykowane mu kompozycje G. Bacewicz, T. Bairda, W. Kilara, W. Lutosławskiego, K. Serockiego, B. Szabelskiego, T. Szeligowskiego i wielu innych. Jego dyskografia liczy dziś ponad 100 płyt.

Witold Rowicki był mistrzem batuty, ale był również niedocenionym kompozytorem. Na koncie ma kilkadziesiąt utworów, pisanych głównie w latach 40. i 50. XX wieku.

Twórca powojennej Filharmonii Narodowej i pionier edukacji muzycznej

Witold Rowicki to jedna z najważniejszych postaci w historii Filharmonii Narodowej. Tuż po wojnie pracował w redakcjach Polskiego Radia w Krakowie (gdzie przed 1939 rokiem studiował w Konserwatorium Towarzystwa Muzycznego) i Katowicach. Na Śląsku powierzono mu rolę dyrygenta orkiestry radiowej. W 1950 roku został dyrektorem artystycznym filharmonii w Warszawie. W początkach lat 50. ubiegłego wieku stworzył tam zupełnie nowy zespół. Mimo trudnych warunków (brak własnej sali, koncerty w halach sportowych, teatrach itp.), dzięki talentowi, umiejętnościom i ogromnej pracy Rowickiego, orkiestra szybko stała się wiodącym zespołem w Polsce. W 1952 roku powstał zawodowy chór. Wprowadził też bogaty program edukacyjny skierowany do dzieci, co w latach 50. było wielką nowością.

Pracował w tej instytucji niemal ćwierć wieku i wprowadził Filharmonię Narodową na światowe salony – jego zespół grał właściwie we wszystkich najważniejszych salach koncertowych świata, m .in. Carnegie Hall w Nowym Jorku i Royal Festival Hall w Londynie. Jako dyrygent Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej był niezwykle wszechstronny – ich repertuar obejmował wszystko od Bacha do Xenakisa. Był też dyrygentem–akompaniatorem podczas Konkursów Chopinowskich.

Rowicki jako jedyny polski dyrygent znalazł się w wydanej w 1965 roku w Berlinie Zachodnim książce o największych kapelmistrzach XX wieku stulecia:„Dirigenten – Bild und Schrift tuż obok Otto Klemperera, Leonarda Bernsteina, Ernesta Ansermeta, Herberta von Karajana i Eugena Ormandy`ego.

Premiera książki

W ubiegłym tygodniu miała miejsce premiera książki Zapiski dyrygenta z przemyśleniami Rowickiego na temat pracy dyrygenta, wychowania muzycznego czy krytyki muzycznej. Refleksje były spisywane przez Rowickiego w postaci notatek ułożonych w tematyczne działy. W skład książki wchodzi 11 odrębnych części. W „Zapiskach Dyrygenta” znajduje się sporo nieznanych informacji o „kuchni” dyrygenta. Rowicki objaśnia m.in. w jaki sposób dyrygent musi sobie układać współpracę z orkiestrą oraz jaki wpływ mieli na niego słuchacze i dlaczego należy ich szanować. Pisze także o swoim stosunku do nagrań oraz daje „przepis” na idealnego recenzenta. Porusza również temat wychowania przez muzykę a także wskazuje na ułomności w kształceniu młodych dyrygentów.

www.witoldrowicki.com
www.filharmonia.pl

drukuj pdf

zobacz również:

Nadia, która słyszała wszystko +dodaj do schowka
Wiecej o muzyce

O wybitnej nauczycielce sław muzyki pisze kompozytor i jej uczeń Krzysztof Meyer

ROZŚPIEWANIE #7: Leonard Bernstein – pedagog idealny +dodaj do schowka
Wiecej o muzyce

Sylwetka legendy amerykańskiej muzyki, wybitnego popularyzatora i edukatora